ZMIANA OPINII

Dziś opinia ta uległa zmianie. Przeprowadzone eksperymenty wykazują, że wiele z tych zdolności, łącznie z tzw. słuchem absolutnym, można ulepszyć.Zarówno potoczna obserwacja, jak i wyniki badań wyka­zują, że ocena dzieła muzycznego zmienia się wraz z liczbą przesłuchań. Można ponadto zaobserwować pewną regularność tej zmiany. Wartościowy, trudniejszy utwór muzyczny sły­szany po raz pierwszy często nie podoba się. Dopiero dalsze przesłuchania — niekiedy kilka lub kilkanaście razy — wy­wołują przeżycie estetyczne i powodują zmianę oceny utworu z ujemnej na dodatnią.

PERCEPCJA DZIEŁA MUZYCZNEGO

Istot-r nym elementem procesu uczenia się jest wielokrotne powta­rzanie określonej czynności. Mnie interesują tu skutki powta­rzania kontaktu z przedmiotem wartościowym estetycznie, w szczególności z dziełem muzycznym.Percepcja dzieła muzycznego, osiągane zadowolenie este­tyczne zależą m. in. od zdolności osoby słuchającej do odróż­niania zmian podstawowych jakości dźwięków i ich układów, takich jak wysokość, natężenie, czas trwania, barwa, rytm, melodia. Ludziom niezdolnym do szybkiego uchwycenia sub­telnych zmian w natężeniu tych jakości, kontakt z dziełem muzycznym dostarcza mniej zadowolenia estetycznego, a może go nawet nie dostarczać wcale. Percepcja dzieła muzycznego jest wówczas niepełna i jakość zniekształcona, zaś ocena este­tyczna nietrafna.

REAKCJA CZŁOWIEKA NA PRZEDMIOTY I ZJAWISKA

Reakcje człowieka na przedmioty i zjawiska częs­to nie są dostatecznie ostre, żywe, plastyczne. Wiele rzeczy w ogóle uchodzi naszej uwadze, która skupia się zwykle na sprawach mających praktyczne znaczenie. Ponadto nie wszys- i cy ludzie obdarzeni są zdolnością reagowania w tym samym stopniu. Jedni posiadają szczególnie czuły, subtelny słuch, — wzrok; jednych wyróżnia wysoka sprawność intelektu, innych zdolność do zróżnicowanej i żywej reakcji emocjonal­nej. Nawet jednak u ludzi reagujących żywo i świeżo obser­wujemy procesy stępiania się wrażliwości, uwarunkowane rozmaitymi czynnikami, jak wywołujące przesycenie zbyt częste kontakty z daną rzeczą lub zjawiskiem, choroba, zmę­czenie, wiek.

W ODBIORZE WARTOŚCI

W odbiorze wszelkich rodzajów wartości, nawet wartości związanych z wysoce abstrakcyjnymi strukturami formalny­mi lub tekstami literackimi, poważną rolę odgrywają postrze­żenia zmysłowe. Każdy bodziec estetycznie wartościowy musi mieć jakąś postać dostępną zmysłowo, jeśli ma zaistnieć jako fakt społeczny. W postrzeganie wartości zaangażowane są ! wszystkie nasze zmysły, zarówno te najczęściej wymieniane — ; wzrok, słuch, dotyk, węch, jak też wszelkie inne, nazwane i tnie nazwane. Wymieniłbym tu zmysły cenestezyjne, donoszące o reakcjach wnętrza naszego organizmu, a także roz- j siane na powierzchni skóry liczne receptory, za pomocą których odbieramy wrażenia wilgotności i temperatury otoczęnia, podmuchu prądów powietrza itp.

WIELKA RÓŻNORODNOŚĆ

Sądzę, żę wielka różnorodność kiczu wywoła wcześniej lub później zróżnicowanie jego ocen w odczuciu społecznym. Trze­ba będzie ocenić odmiennie rozmaite jego rodzaje, cechy i fun­kcje. Należy też pamiętać o stopniowalności cech kiczu i wy­nikającej stąd gradacji ewentualnych ocen ujemnych czy dof datnich. Wielkość „parasola” tolerancji starcza niewątpliwie dla osłonięcia nim także i tego zjawiska. Stwierdziłem na początku, że estetyka codzienności zależy od wielu czynników materialnych i psychospołecznych. Myślę, że można je podzielić na trzy kategorie: 1) dostarczanie odpo­wiednich bodźców; 2) rozwijanie zdolności ich odebrania, prze­życia i oceny; 3) pobudzanie potrzeby poszukiwania odpo­wiednich bodźców, włączając w to bodźce nowe, reprezentu­jące nieznane dotąd wartości.

CECHA WSPÓLNA

Cechą wspólną wielu nowych wartości wniesionych przez awangardę jest ich charakter negatywny: użyte materia­ły oddziałują drapieżnie, szorstko, wywołują wstrząs, przy­gnębienie, czasem znudzenie. Sztuka awangardowa dwudziestego wieku rozszerzyła znacz­nie zbiór rodzajów wartości estetycznych. Powstaje problem, czy można odróżnić rzeczy wartościowe estetycznie od pozba­wionych tej wartości? Czy w ogóle istnieją przedmioty lub cechy nie mające zdolności oddziaływania estetycznego? Otóż wbrew utartym poglądom sądzę, że rzeczy takich nie ma; wszelkie przedmioty i własności posiadają zdolność oddziały­wania estetycznego.

SUROWA A KRYTYKA

Surowa krytyka jest jednak nie do pogodzenia z wytwarzaniem pozytywnych, harmonijnych war­tości estetycznych, jakie dominowały w sztuce przedawangar- dowej. Ogłoszono więc całkowite odrzucenie wartości este­tycznych.Bliższa refleksja nad sztuką awangardową prowadzi jed­nak do wniosku, że antyestetyczne postulaty awangardy nie zostały nigdy wprowadzone w życie. Ogromne zmiany jakie  pod tym wzglądem wprowadziła awangarda polegały na czym innym: zastąpiono dawne wartości estetyczne — innymi. Jest to więc rozszerzenie zbioru wartości estetycznych uznawanych przez sztukę jako całość. Wśród wartości jakie wytwarzała sztuka dawniejsza dominowały, czy to w sensie ilości czy miejsca w hierarchii, wartości pozytywne: piękno, wdzięk, symetria, przejrzystość, umiar, zdolność wzbudzania upodo­bania.  .

AWANGARDA

Zamiast więc odrzucać wykorzystanie osiągnięć awangardy w estetyce życia codzien­nego, spróbujmy raczej zrozumieć lepiej ich znaczenie.Dlaczego awangarda postulowała odrzucenie wartości este­tycznych? Sądzę, że odegrały tutaj rolę dwa czynniki. Tra­dycyjne wartości estetyczne nadawały wytworom sztuki przed- awangardowej cechy poszukiwanego na rynku towaru. Dzięki tym wartościom pełniły one rolę wyrafinowanej ozdoby, pod­noszącej prestiż społeczny jej właściciela. Uzależniało to sztu­kę od mecenatu finansowego i politycznego. Drugi czynnik wiąże się z obecnym w wielu prądach sztuki współczesnej ostrym, krytycznym nastawieniem do zastanej rzeczywistości artystycznej i społecznej.

PODEJMOWANE PRÓBY

Podejmuje się próby identyfikacji obecnych w przedmiotach konkret­nych odmian wartości, otrzymane wyniki poddaje się moż­liwie dokładnej werbalizacji. Powstaje pytanie, czy tego ro­dzaju procedura — jak i w ogóle cały problem estetyki co­dzienności — nie są dzisiaj czymś przebrzmiałym, nieaktual­nym? Czy nie stoją one w jaskrawej sprzeczności ze współ­czesnymi tendencjami sztuki awangardowej — instytucji spo­łecznej najbardziej zaawansowanej, a zatem miarodajnej w sprawach dotyczących wartości? Przecież artyści awangardowi głosili wielokrotnie swój sprzeciw a co najmniej obojętność wobec wartości estetycznych. Czy w takiej sytuacji może jesz­cze mieć sens dbanie o estetykę otoczenia, lansowanie jakichś wzorców godnych naśladowania?